ZAPROSZENIA- czy na pewno to takie proste?

ZAPROSZENIA- czy na pewno to takie proste?

Zaproszenia to tak naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Zarówno dla par, jak i dla konsultantów ślubnych bywają niestety zmorą. Począwszy od przygotowania listy gości, przez ich projekt aż po wydruk i rozdawanie.

Zacznijmy od bardzo istotnej kwestii, czyli czym są zaproszenia, a czym są…

Zawiadomienie? Jest to forma papeterii służąca do zaproszenia gości tylko i wyłącznie na uroczystość zaślubin. Czyli gdy wręczamy papeterie na sam ślub, to nie przekazujemy gościowi zaproszenia a zawiadomienie. Zaproszenie istnieje w momencie, gdy mamy do czynienia zarówno z uroczystością zaślubin, jak i przyjęciem weselnym.

Istnieje jeszcze Save The Date. Służy ono do poinformowania gościa, o tym iż chcemy zaprosić go na naszą uroczystość i pragniemy, aby zarezerwował sobie on naszą datę w kalendarzu.

 

 

Teraz przejdźmy do tworzenia listy gości, która w moim odczuciu jest najbardziej skomplikowanym elementem. Każdy ma inne poglądy na jej tworzenie, często pojawiają się w niej błędy, literówki, zapominamy o czymś…

 

 

Jako konsultant ślubny stworzyłam w tym roku plik, który ma pomóc moim parom w tworzeniu listy.  Od niedawna bardzo proszę Młodą Parę, aby sprawdzili swoją listę 10 razy i dopiero wtedy wysłali mi ją do druku. Jest to bardzo istotne, gdyż:

  • konsultant nie zna gości;
  • wedding planner nie zna również tradycji i przyzwyczajeń rodzinnych. Mimo, iż odmieniamy każde imiona i nazwiska w języku polskim, to wierzę, iż wiele osób ma swoje przyzwyczajenia i rodzinne tradycje (aby nie dokonywać odmian i należy to uszanować);
  • każdy z nas ma ponadto inną wizję stworzenia takiej listy- zwroty grzecznościowe lub luźna forma, duże lub małe litery… i wiele innych.

Od niedawna powtarzam parom, iż wolę opóźnić druk o 1 lub 2 dni, ale bardzo ważne jest to, aby wielokrotnie przyjrzeli się liście gości, gdyż ja mogę sprawdzić literówki, błędy ortograficzne, ewentualnie czasami odmianę pewnych nazwisk. Ale nie mam prawa zmieniać formy listy gości, poprawiać odmian, zmieniać jakiejkolwiek jej składowej.

 

 

Problemów jednak ciąg dalszy, dlatego zawsze poruszam temat zaproszeń bardzo wcześnie- warto zachować zapas czasowy, gdyż nawet jak przygotujecie z grafikiem projekt, zaakceptujecie go, to i tak mogą pojawić się pomyłki. Mój mąż niedawno powiedział mi, iż chyba teraz, gdy odbieram zaproszenia dla moich par, to nie idę z nastawieniem Będę znów miała piękne zaproszenia dla mojej ukochanej Pary ale z nastawieniem Co tym razem będzie trzeba reklamować i poprawiać w tych przepięknych zaproszeniach. Niestety tak się dzieje coraz częściej i nie jest istotne to, czy z usług danego usługodawcy korzystam wielokrotnie i kilka razy wcześniej wszystko było idealnie. Nie ma znaczenia też to, że zaakceptujemy idealny dla nas projekt, a wydrukowane może zostać niestety coś zupełnie innego.

Zawsze mam w głowie jednak to, iż za wszystkim stoją ludzie, nie tylko maszyny. I każdy może popełnić błąd, który musi zostać naprawiony, gdyż dla każdej Młodej Pary jest to najważniejszy dzień w życiu.

 

 

Błędy jakie się pojawiają przy odbiorze zaproszeń:

  • błędna ilość wydrukowanej papeterii/ braki;
  • błędny wydruk projektu (wydruk poprzedniej wersji, a nie finalnej);
  • brak wklejki i/lub personalizacji na kopertach;
  • błędny kolor papieru zaproszeń;
  • nierzetelnie wykonanie zaproszeń;
  • braki elementów dodatkowych: kokardki, wstążki, sznurki, dodatki ozdobne.

 

A z jakimi problemami Wy się spotykacie? Jakie macie doświadczenia z przygotowywaniem i rozdawaniem zaproszeń?

Czekam na Wasze komentarze.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *